Relic: Tajemnica Sektora Antian

Twórca: John Goodenough

Liczba graczy: 2-4OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Wiek: +14

Wydawnictwo: Galakta

Szybki opis: W Grze „Relic: Tajeminca Sektora Antian” dwóch do czterech graczy wciela są w bohaterów z uniwersum Warhammer 40,000, a ich głównym celem jest ochrona Sektora Antian przed złowieszczymi siłami Chaosu. Mechanizm gry jest oparty na grze planszowej „Talisman: Magia i Miecz”. Szanse na wygraną potęgują kolejne wygrane walki z wrogami, posiadani sprzymierzeńcy oraz broń. Ciekawym zabiegiem było wprowadzenia relikwii oraz kart misji. Przeszkodzić nam mogą karty spaczenia.

 

Informacje ogólne: Jak już wspomniałam w „Szybkim opisie”, mechanizm gry jest oparty na grze „Talisman: Magia i Miecz”, czyli w gruncie rzeczy jest całkiem prosty. Wygrać można pokonując siły chaosu. Tak samo jak w „Talisman: Magia i Miecz”, plansza dzieli się na trzy sektory: zewnętrzny, środkowy oraz wewnętrzny z czego każdy kolejny jest coraz to trudniejszy. Przenosząc się do kolejnego sektora należy mieć to na uwadze i zastanowić się, czy posiadany przez nas ekwipunek lub sprzymierzeńcy zapewniają nam odpowiednie zabezpieczenie w razie walki. Polecam dokładnie zapoznać się z sektorem wewnętrznym, gdyż wchodząc tam jesteśmy zdani tylko na siebie ( moim zdaniem świetnie oddaje to klimat zbliżającej się walki z siłami chaosu). Bardzo podoba mi się pomysł poziomu postaci. Każdy bohater posiada 12 poziomów, a zdobycie kolejnego łączy się z dodatkowymi punktami siły, woli, sprytu, życia, ukończonej karty misji lub karty mocy. Wspomniane relikwie są to inaczej mówiąc przedmioty, znacząco ułatwiające graczowi grę. Sama idea jest bardzo dobra. Za 3 ukończone misje dostajemy relikwię, jednak łatwość jej zdobycia jest niewspółmierna z wartością relikwii. Mówiąc krótko, misje są zbyt proste! Ostatnim elementem gry, jaki chciałabym tu poruszyć, jest losowość. W „Relic: Tajemnica Sektora Antian” jest ona dość umiarkowana, na przykład w walce, oprócz rzutu kością, liczy się także posiadany przez nas ekwipunek. Losowości dodaje element wybuchu kości. Podczas walki lub testu umiejętności, przy wyrzuceniu przez gracza ( lub wroga) 6, należy ponownie rzucić kością.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Klimat: Klimat w grach tego typu jest dla mnie szczególnie ważny.  W grach typu ameritrash przykładamy więcej uwagi do fabuły gry, aniżeli do jej machaniki. Relic bardzo dobrze oddaje klimat uniwersum Warhammer 40,000. Zaletą są przede wszystkim grafiki na kartach zagrożeń i sama przepięknie wykonana plansza. Karty wrogów lub wydarzeń które losujemy budują tak naprawdę atmosferę walki z siłami Chaosu. Uniwersum Warhammera kojarzy mi się z wiecznym rzucaniem kłód pod nogi graczowi, co moim zdaniem perfekcyjnie oddają karty spaczenia. Za to duży plus.

Skalowanie:. Moim zdaniem optymalna liczba graczy to 2 lub 3. Dlaczego tak? Otóż grając w mniejszym gronie oczywistym jest, że gra jest bardziej dynamiczna. W „Relic: Tajemnica Sektora Antian” jest to dosyć ważne, szczególnie w początkowej fazie gry gdyż działania poszczególnych graczy są wówczas łudząco podobne, co może być trochę monotonne.

Wykonanie: W tym obszarze nie ma się co rozpisywać. Gra jest bardzo ładnie wykonana. Jak już wspominałam, grafiki na kartach są mistrzowskie. Główną zaletą jest plansza, kolorowa i w pełni oddająca klimat. Figurki porządnie wykonane, jedyny problem to umiejscowienie figurek na podstawkach, jest to dosyć ciężkie. Żetony i wskaźniki poziomu wykonane bez zarzutu.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

W skrócie:

Co mi się podobało:

  • Wykonanie ( szczególnie grafiki )
  • Karty spaczenia ( super pomysł )
  • Pomysł z poziomami postaci
  • Wybuchanie kości

Co mi się nie podobało:

  • Przy większej liczbie graczy gra może być chwilami monotonna
  • Nieograniczona liczba wybuchów
  • Łatwość zdobycia relikwii
  • Nie do końca przemyślane umiejętności postaci

Ostateczna ocena: 7/10

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Reklamy