Alchemicy

Twórca: Matúš Kotry

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Liczba graczy: 2-4

Wiek: 13+

Wydawnictwo: Czech Games Edition, REBEL.pl

Szybki opis: W grze stajemy się tytułowymi alchemikami, którzy walczą o miano najlepszego naukowca w miasteczku. Trzonem rozgrywki jest warzenie mikstur i odkrywanie właściwości poszczególnych składników alchemicznych, na temat których będziemy publikować oraz obalać teorie.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Informacje ogólne: Pierwszą rzeczą, która najbardziej rzuca się w oczy, jest to, że „Alchemicy” korzystają z aplikacji na smartfony lub tablety. Jest to dosyć świeże i wciąż innowacyjne rozwiązanie na rynku, więc zasłyszawszy o takim pomyśle zmartwiłem się, że pewnie niedługo nastąpi jakaś wielka schizma planszówkowiczów i ludzie podzielą się na przeciwników oraz zwolenników elektronicznych wspomagaczy. Jednak czytając różne fora i opinie, doszedłem do wniosku, że wcale nie ma wielu konserwatywnych purystów planszówkowych, którzy dla samej idei bronić będą gry planszowe przed jakąkolwiek cyfrową ingerencją. Tym bardziej, że w „Alchemikach” nie gramy na ekranach telefonów, wszystko wciąż dzieje się na planszy, a program służy tylko do sprawdzania efektów uwarzonych mikstur.13046292_1258225694207168_488695471_n Działa to na zasadzie skanowania aparatem telefonu (lub ręcznego wprowadzania) kart składników, z których z chcemy zrobić eliksir. Nic się nie zacina, jest po polsku, jest oczywiście darmowe oraz proste i intuicyjne. Czy da się bez tego obejść? Otóż tak, jeżeli nie korzystamy z aplikacji, jedna osoba musi zostać mistrzem gry i za pomocą specjalnej planszy kontrolować mikstury każdego z graczy. Jednak któż chciałby robić jako skaner, skoro gra ma o wiele więcej ciekawszych rzeczy do zaoferowania.

Sama rozgrywka dzieli się na sześć rund, na początku których ustalamy kolejność wykonywania akcji w danej rundzie. Im wyższe wybierzemy pole na torze kolejności, tym mniejszy bonus dostaniemy przy rozpoczęciu, jednak będziemy mieli możliwość rozpatrzenia niektórych pól (np. kupienia artefaktu lub opublikowania teorii) wcześniej, niż inni gracze. Na planszy jest osiem miejsc, na których możemy wykorzystać nasze znaczniki akcji, są to m.in.: las, w którym znajdziemy korzenie mandragory lub ropuchy do swoich mikstur; poszukiwacz przygód, któremu sprzedamy produkt niezbyt zgodny z jego oczekiwaniami lub uczeń, który za opłatą niechętnie zgodzi się na przetestowanie kolejnej trucizny. Opcji jest sporo i każda, w zależności od sytuacji, może nam się przydać bardziej lub mniej, szczególnie, że na końcowe punkty zwycięstwa składa się wiele czynników: reputacja, opublikowane słuszne teorie, uzyskane stypendia, artefakty, a nawet złoto. Z tego powodu, „Alchemicy” zdecydowanie nie nadają się na imprezy, ponieważ wymagają dużego skupienia i strategii działania, a zasady również nie należą do tych najprostszych. Oczywiście grze nie brakuje losowości (dociągamy z talii karty zarówno składników, jak i przydatnych przysług, które wykonują dla nas mieszkańcy miasteczka), jednak właśnie ten element zmusza nas do opracowywania swoich planów w oparciu o to, czym aktualnie dysponujemy, co jeszcze bardziej pobudza nasze mózgi. Szare komórki wytężają się jednak najmocniej przy innej, najbardziej charakterystycznej dla tej gry mechanice – dedukcji.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

W „Alchemikach” zaczynamy tak naprawdę z niczym, nie mamy pojęcia o składnikach i o skutkach ich mieszania. Wiemy tylko, że każdemu z ośmiu składników przyporządkowany jest jeden konkretny dla danej rozgrywki, losowany w aplikacji alchemon. Za każdym razem, gdy wrzucamy do kotła dwa różne komponenty, ich alchemony reagują ze sobą i dają efekt w postaci jednej z siedmiu dostępnych w grze mikstur. Efekt każdej z kombinacji będziemy notować podczas gry i drogą wyżej wspomnianej dedukcji wnioskować, jakie właściwości alchemiczne posiadają nasze paprocie, pióra i kurze łapki. Nie jest to ani za proste, ani za trudne, a każdy prowadzi zapiski tak jak mu wygodnie, co daję masę dobrej zabawy i kombinowania. Za sprawą tego, rozgrywka jest istnym wyścigiem szczurów, co potęguje również fakt, że w grze nie występuje za dużo bezpośredniej negatywnej interakcji. Właściwie jedyny sposób w jaki możemy przeszkodzić innemu graczowi to zrobienie czegoś przed nim, lub sprzątnięcie mu sprzed nosa klienta albo artefaktu.

Klimat: Pomimo faktu, że „Alchemicy” są mają raczej cechy eurogry, to klimat jest zdecydowanie jednym z największych plusów tej planszówki. Atmosfera karykaturalnego, średniowiecznego/renesansowego miasteczka jest niesamowicie odczuwalna, szczególnie, jeśli podczas rozgrywki puści się odpowiednią muzykę. Każde pole i każda wykonywana akcja ma świetne tło fabularne, co jest genialnie opisane w instrukcji. Mimo, że zasad jest sporo, to czyta się je bardzo szybko i przyjemnie, właśnie ze względu na masę prostych i zabawnych dopisków, przy których kilka razy autentycznie śmiałem się do samego siebie. Nawet wydając publikacje na uczelni i zdobywając reputację i stypendia, towarzyszy nam ten lekki i zabawny klimat, który świetnie łączy się z naukowym wyścigiem szczurów i kombinowaniem przy kociołku w swoim alchemicznym laboratorium.

Skalowanie: Gra oferuje dwie plansze, jedną dla dwóch lub trzech graczy, a drugą dla pełnej liczby osób. Nie różnią się one jednak znacznie (tak samo jak zasady), a być może powinny, ponieważ w „Alchemików” nie gra się tak dobrze w dwie osoby. Niektóre elementy gry, takie jak publikacja i obalanie teorii, działają słabiej, a gracze mają więcej możliwości podczas rundy, co sprawia że tak naprawdę trzeba mniej kombinować. W rozgrywce dla dwóch graczy nie odczuwa się również tak dużej presji i konieczności wyprzedzania oponenta w działaniach. W trójkę jednak gra się już bez zarzutów i można czerpać pełną przyjemność z zabawy.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Wykonanie: „Alchemicy” są wydani przepięknie. Wszystkie ilustracje są bardzo ładne i w znacznym stopniu to one budują ten świetny, wyżej wspomniany klimat, a zabawne karykatury ani trochę nie ujmują przejrzystości planszy oraz kart. Na uwagę zasługuje również solidność produktu. Żetony i kartonowe elementy – przede wszystkim zasłonka gracza z kociołkiem – są grube, solidnie wykonane i nie sprawiają wrażenia, jakby miały się rozpaść po kilku rozgrywkach. Wydawca zadbał również o klienta i oprócz sporej ilości komponentów potrzebnych do samej gry, w zestawie znaleźć możemy woreczki foliowe i plastikowe pudełeczka na żetony. Reasumując, naprawdę nie ma się do czego przyczepić, wszystko mieści się bezproblemowo w pudełku i nawet aplikacja na telefon jest starannie wykonana.

W skrócie:

Co mi się podobało:

  • Pomysłowe wykorzystanie aplikacji
  • Dedukcja
  • Klimat
  • Instrukcja (duży plus)
  • Wykonanie
  • Dwa poziomy trudności

Co mi się nie podobało:

  • Skalowanie (na dwóch graczy)

Ostateczna ocena: 9/10

OLYMPUS DIGITAL CAMERAOLYMPUS DIGITAL CAMERAOLYMPUS DIGITAL CAMERAOLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

Reklamy